Biografia Jana Pawła II (18.05.1920 - 02.04.2005)

    Na początku XX wieku Wadowice były miastem powiatowym. Pomimo to, tak naprawdę były niewielkim, prowincjonalnym miasteczkiem, którego główne dochody pochodziły z administrowania okolicznymi wsiami, targów i jarmarków oraz z rzemiosła. Znajdowała się tu także dość sprawnie prosperująca jak na owe czasy cegielnia oraz fabryka zapałek i oficyna drukarska Foltyna. To właśnie w tym mieście 18 maja 1920 roku przyszedł na świat człowiek dzięki któremu, 58 lat później oczy całego świata skierowały się w stronę Polski.
       Karol Józef Wojtyła, który przyjął Chrzest Święty dniu 20 czerwca 1920 roku z rąk kapelana wojskowego ks. Franciszka Żaka, był młodszym synem Karola (urzędnika administracji wojskowej w randze porucznika, 1878-1941) oraz Emilii z domu Kaczorowskiej (1884-1929). Matka Karola pracowała dorywczo jako szwaczka, głównie jednak zajmowała się domem i wychowywaniem dzieci. Była to kobieta niedomagająca i chorowita, mimo to bardzo kochająca obu synów i pokładająca w nich (a w szczególności w Karolu, którego pieszczotliwie nazywała Lolkiem) ogromne nadzieje. Z racji na jej stan zdrowia, a także na panujące wówczas obyczaje ciężar utrzymania rodziny spoczywał na barkach ojca. Rodzina Wojtyłów wiodła skromny żywot w mieszkaniu przy ulicy Kościelnej pod 7. numerem (dawniej Rynek 2m.4), w niepozornej kamienicy należącej do Żyda Chaima Balamutha. Dni małego Karola wypełnione były nie tylko miłością i opieką rodziców, ale także dyscypliną i modlitwą, gdyż zarówno jego matka jak i ojciec należeli do ludzi głęboko wierzących i bogobojnych. Po raz pierwszy Karol Wojtyła poszedł do szkoły dnia 15 września 1926 roku, była to czteroletnia męska Szkoła Powszechna im. Marcina Wadowity w Wadowicach. 13 kwietnia 1929, kiedy Karol miał niespełna 9 lat umarła jego matka. Tak papież wspominał to wydarzenie po latach: "Moje lata dziecięce i chłopięce zostały naznaczone utratą osób najbliższych. Naprzód matki, która nie doczekała się dnia mojej pierwszej Komunii Świętej. Ona chciała mieć synów: lekarza i księdza; mój brat był lekarzem, a ja mimo wszystko zostałem księdzem. Siostry, która urodziła się na kilka lat przed moim przyjściem na świat nie znalem, zmarła bowiem wkrótce po urodzeniu." Po pogrzebie Emilii, który miał miejsce dnia 16 czerwca i poprowadził go ks. Leonard Prochownik, wychowaniem Karola (jego brat Edmund ur. 23.08 1906, miał już wówczas 23 lata) zajął się ojciec. Ich życie stało się jeszcze skromniejsze, stołowali się zazwyczaj u sąsiadów lub w jadłodajni mleczarni.
        W roku 1930 rozpoczął naukę w Państwowym Gimnazjum Męskim im. Marcina Wadowity w Wadowicach mieszczącym się na ulicy Wiedeńskiej. Był pilnym uczniem, przyjaznym i religijnym chłopcem o pogodnym usposobieniu. Chętnie uczył się języków obcych, zwłaszcza łaciny i greki. Szybko też został ministrantem. „W wieku dziesięciu, dwunastu lat byłem ministrantem, ale musze wyznać, że niezbyt gorliwym. Moja matka już nie żyła. Mój ojciec, spostrzegłszy moje niezdyscyplinowanie, powiedział pewnego dnia: "Nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się dosyć do Ducha Świętego. Powinieneś się modlić do Niego". I pokazał mi jakąś modlitwę. Nie zapomniałem jej. Była to ważna lekcja duchowa, trwalsza i silniejsza niż wszystkie, jakie mogłem wyciągnąć w następstwie lektur czy nauczania, które odebrałem. Z jakim przekonaniem on do mnie mówił! Jeszcze dziś słyszę jego glos. Rezultatem tej lekcji z dzieciństwa jest moja encyklika o Duchu Świętym”. Już wówczas ujawniła się kolejna pasja Wojtyły - teatr. Zaangażował się w działalność międzyszkolnego teatrzyku, gdzie wraz z koleżankami z żeńskiego gimnazjum im. Mościckiego grali: „Antygonę” Sofoklesa, „Balladynę” J. Słowackiego, „Śluby panieńskie” A. Fredry, „Sobótkę” J. Kochanowskiego i „Zygmunta Augusta” S. Wyspiańskiego. Na konkursie recytatorskim Karol wykonywał bardzo trudny tekst „Promethidiona” C. K. Norwida.
        Dwa lata później domem Wojtyłów wstrząsnęła kolejna tragedia. Brat Karola, Edmund (nazywany przez wszystkich „Mundek”) pracując jako lekarz w szpitalu zaraził się od pacjentki szkarlatyną podczas epidemii tej choroby i zmarł 5 grudnia 1932 roku. „Mój brat, Edmund, zmarł u progu samodzielności zawodowej, zaraziwszy się jako młody lekarz ostrym wypadkiem szkarlatyny, co wówczas (1932 rok) przy nieznajomości antybiotyków było zakażeniem śmiertelnym. Są to wydarzenia, które na głęboko wyryły się w mojej pamięci - śmierć brata chyba nawet głębiej niż matki, zarówno na szczególne okoliczności, rzec można tragiczne, jak tez i z uwagi na moją większą już wówczas dojrzałość. Liczyłem w chwili jego śmierci dwanaście lat.”
        „Po śmierci matki, a następnie po śmierci mojego starszego Brata, zostaliśmy we dwójkę z Ojcem. Mogłem na co dzień obserwować jego życie, które było życiem surowym. Z zawodu był wojskowym, a kiedy owdowiał, stało się ono jeszcze bardziej życiem ciągłej modlitwy. Nieraz zdarzało mi się budzić w nocy i wtedy zastawałem mojego Ojca na kolanach, tak jak na kolanach widywałem go zawsze w kościele parafialnym. Nigdy nie mówiliśmy z sobą o powołaniu kapłańskim, ale ten przykład mojego Ojca był jakimś pierwszym domowym seminarium”.
        Na początku maja 1938 roku do Wadowic przybył arcybiskup krakowski Adam Sapieha, by udzielić uczniom sakramentu bierzmowania. 6. maja wizytował on Gimnazjum im. Marcina Wadowity w Wadowicach. Na powitanie Arcybiskupa mowy wygłosili prof. Szeliski oraz uczeń kl. VIII. - Karol Wojtyła. Arcybiskup olśniony jego pięknym przemówieniem zapytał chłopca, co będzie robił w przyszłości, gdy ósmoklasista odpowiedział, ze będzie studiował filologię polską arcybiskup westchnął „Jaka szkoda”. W maju tegoż roku Wojtyła przyjął sakrament bierzmowania. Świadkiem był ojciec przyjaciela, pan Silkowski a kilka dni później przystąpił do egzaminu dojrzałości przed komisją, której przewodniczył Jan Królikiewicz. Po egzaminie maturalnym (zdanym na oceny bardzo dobre) Karol Wojtyła wygłosił mowę w imieniu maturzystów, w której dziękował gorąco wychowawcom za wysiłek jaki włożyli, aby wskazać uczniom drogę do wiedzy i życia.
        W okresie od 20 czerwca do 17 lipca odbył Służbę w 7 Batalionie 9 Kompanii Junackich Hufców Pracy w Zubrzycy Górnej, gdzie przeszedł przeszkolenie i pracował przy budowie drogi Zubrzyca - Krowiarki. W tym czasie pomagał także w kuchni junackiej i służył do mszy świętej. W sierpniu 1938 roku wraz z ojcem przeprowadził się do Krakowa. Obaj zamieszkali w domu rodziny Kaczorowskich w dwóch pokojach z kuchnią, na ul. Tynieckiej pod numerem 10. (Dębniki).
        W dniach 27 września - 2 października odbył sześciodniowy kurs wstępny do Legii Akademickiej. W mieście stołecznym w październiku 1939 roku Karol podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, a 6 lutego stał się posiadaczem legitymacji Sodalicji Mariańskiej Akademików UJ w Krakowie. Przynależał do sekcji eucharystycznej i charytatywnej. Uzyskał również (tego samego dnia) kartę wstępu nr 15 do czytelni Polskiej Akademii Umiejętności na rok 1939. Zaledwie trzy miesiące później (18 maj) wyruszył wraz grupą młodzieży akademickiej na pielgrzymkę do Częstochowy, zaś na przełomie wiosny i lata 1939 roku stworzył poemat dedykowany swojej matce: Dawid - renesansowy pasterz (Księga słowiańska).
        Dnia 1 września 1939 roku wybuchła II wojna światowa. Tego dnia wszyscy byli zdezorientowani i przestraszeni. Poranne naloty wywołały popłoch również wśród pracowników Katedry. Brakowało chętnego, który chciał by służyć do Mszy Świętej. Wówczas pojawił się Karol, który chciał przystąpić do spowiedzi i Komunii Świętej. Miesiąc później (październik) u Korczyńskich zaczęły odbywać się spotkania, w których uczestniczyli: Tadeusz Kwiatkowski, Danuta Michałowska, Juliusz Kydrynaski oraz oczywiście Karol Wojtyła. Zebrani spotykali się, aby czytać literaturę polską. Utwory czytali dzieląc się rolami. Z tych zgromadzeń powstał później Teatr Rapsodyczny.
        Akademicka edukacja Wojtyły została przerwana w 1940 roku, kiedy to 6 listopada Niemcy aresztowali profesorów UJ. Dwudziesto letni Karol podjął wówczas prace jako robotnik w krakowskich kamieniołomach należących do Zakładów Chemicznych Solvay mieszczących się Borku Fałeckim pod Krakowem pracował też w kamieniołomach w Krakowie. Praca ta była bardzo ciężka, Karol spędzał codziennie 8 godzin pod gołym niebem pomimo, iż niekiedy temperatura spada do 20 stopni poniżej zera. Wówczas powstał jego kolejny utwór, poemat pt. Kamień i bezmiar, podpisany pseudonimem Andrzej Jawień.
        Pewnego dnia wracał z kamieniołomów do domu, niosąc jak zwykle siatki z zakupami zrobionymi po drodze. Podążył prosto do pokoju ojca. Zaraz po wejściu do środka przekonał się, że stracił ostatnią bliską mu osobę. Było to mroźnego dnia, 18 lutego 1941 roku. „Kiedy skończyłem 20 lat, utraciłem już wszystkich, których kochałem”. Cierpienie umocniło go w wierze.
        W czasie okupacji niemieckiej wraz z przyjacielem z Wadowic, Mieczysławem Kotlarczykiem,
zorganizował w Krakowie konspiracyjny Teatr Rapsodyczny. Był zarówno reżyserem jak i pierwszym jego aktorem. Wystawiali adaptacje dzieł wybitnych polskich klasyków. Z teatrem tym Wojtyła był związany do połowy roku 1943.
        W październiku 1942 roku wstąpił do Arcybiskupiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Było to seminarium założone przez Arcybiskupa Sapiehę, metropolitę krakowskiego, po wprowadzeniu przez hitlerowców zakazu kształcenia seminarzystów, w celu zapewnienia Kościołowi napływu kapłanów. W czasie pobytu w seminarium Wojtyła studiował równocześnie filozofię na tajnym Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od dnia 1 sierpnia 1944 roku (wyzwolenie Krakowa przez Armii Radziecką) do 18 stycznia 1945 roku ukrywał się wraz z kolegami w pałacu metropolity krakowskiego księcia kardynała Stefana Sapiehy, z którego rąk 1 listopada 1946 raku po ukończeniu studiów teologicznych, otrzymał święcenia kapłańskie. Następnego dnia w krypcie św. Leonarda na Wawelu ksiądz Karol Wojtyła odprawił swoją pierwszą Mszę Świętą, zaś kilkanaście dni później wyjechał z Polski do Rzymu, gdzie 15 listopada 1946 wraz z ks. Stanisławem Starowieskim (ur.1922r.) rozpoczął studia na Papieskim Uniwersytecie Dominikańskim w Rzymie. Studia trwały dwa lata. 19 czerwca 1946 roku Karol w Rzymskim Uniwersytecie Dominikańskim „Angelicum” bronił pracy doktorskiej: „Pojęcie wiary u św. Jana od Krzyża”. Był jednak pewien problem, mianowicie, aby doktorat mógł zostać formalnie uznany, należało ogłosić pracę drukiem. Jednak Wojtyły nie było wówczas stać na to. Polskie tłumaczenie tej pracy ukazało się w 1990 roku. Zanim wrócił do ojczyzny (w 1948 roku) odbył podróże do: Francji, Belgii i Holandii, gdzie był duszpasterzem wśród Polonii. Zaraz po znalezieniu się na polskiej ziemi został wikariuszem w parafii Niegowić (powiat bocheński), gdzie spędził rok, a następnie (17 marca 1949) został przeniesiony do Krakowa, do parafii św. Floriana. Wówczas ujawniła się jego sympatia do młodzieży. Organizował wyjazdy w góry i nad jeziora dla studentów i czynnie w nich uczestniczył. Zjednał sobie ich serca. 16 grudnia 1948 roku doktoryzował się na podstawie pracy przedstawionej w Rzymie na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. W marcu tegoż roku w „Tygodniku Powszechnym” ukazał się jego debiutancki artykuł Wojtyły zatytułowany "Mission de France". Była to publikacja mówiąca o początkach działalności księży-robotników, sprawie bardzo kontrowersyjnej w późniejszych latach.
        Wojtyła habilitował się 1953 r na Wydziale Teologicznym UJ. Praca, która mu do tego posłużyła nosiła tytuł „O możliwości zbudowania etyki katolickiej w oparciu o system Maxa Schelera” i została opublikowana w 1959 roku. Od 1953 roku wykładał teologię moralną i etykę społeczną w krakowskim Seminarium Duchownym zaś rok później rozpoczął wykłady na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W latach 1956-78 pracował jako kierownik Katedry i Zakładu Etyki na Wydziale Filozoficznym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Były to czasy „trudne politycznie”, zdarzały się aresztowania księży. Na uniwersytecie odbywały się wtedy potajemne spotkania wąskiego grona profesorów podczas, których trwały dysputy o trudnym położeniu kościoła. Wojtyła dołączył do tego grona.
        W 1958 roku kardynał Wyszyński otrzymał list od ówczesnego papieża Piusa XII, w którym mianował on księdza Karola Wojtyłę biskupem pomocniczym Krakowa. Wiadomość tą odstał Wojtyła w warszawskiej rezydencji prymasa do której został wezwany przez kardynała Wyszyńskiego 4 lipca 1958, staje się najmłodszym członkiem Episkopatu Polski (ma wówczas 38 lat). 28 września 1958 w katedrze na Wawelu został wyświecony na biskupa.
        Niecałe cztery miesiące po tym wydarzeniu, nowy papież wybrany 9 października 1958 roku, Jan XXIII zwołał spotkanie hierarchów Kościoła, które odbyło się między październikiem 1962 roku a grudniem 1965. II Sobór Watykański słusznie postrzegany był jako radykalne zerwanie z przeszłością. Karol Wojtyła czynnie uczestniczył w jego pracach m.in. jako członek bardzo ważnej komisji soborowej opracowującej i ostatecznie redagującej tzw. „Schemat XIII”, czyli podstawy przyszłej konstytucji o Kościele w świecie współczesnym. Został wówczas doceniony przez „możnych” kościoła za rozległą wiedze, rozsądek, umiejętność słuchania, śmiałość i antykomunizm. Dzięki swojej aktywności wzbudził też sympatie reformatorsko nastawionych teologów zachodnich, oraz papieża Pawła VI. Podczas II Soboru Watykańskiego (grudzień 1963) Wojtyła wraz z innymi uczestnikami odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej, podczas której napisał list do księży archidiecezji krakowskiej. Mimo, iż nazywa w nim prawosławnych schizmatykami, widać w jego słowach sympatię do judaizmu.
        16 lipca 1962 biskup Wojtyła po śmierci arcybiskupa Eugeniusza Baziaka, został wikariuszem kapitulnym, czyli tymczasowym rządcą archidiecezji krakowskiej, zaś 13 stycznia 1967 roku został nominowany bullą papieską arcybiskupem, metropolitą krakowskim. W czerwcu 1967 roku papież Paweł VI mianował go kardynałem. Ojciec święty i 47-letni wówczas Karol Wojtyła byli w bardzo dobrych stosunkach. Papież bardzo go cenił i często gościł u siebie. Wojtyła był jednym z redaktorów „Orędzia biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim” w 1965 roku. „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie” - słowa te wywołały nie tylko zamęt w głowach wiernych, ale również niemałą burzę polityczną. W drugiej połowie lat 70. zbliżył się do środowisk opozycyjnych. To właśnie z nominacji Pawła VI Wojtyła został członkiem Komisji Soborowej dla Apostolstwa Sowieckiego. W październiku 1969 roku Karol przedstawił projekt dokumentu II Nadzwyczajny Synod Biskupów o sobie, znanego jako „dokument Wojtyły”. Miało to miejsce na nadzwyczajnym zgromadzeniu Synodu Biskupów. Podobnie też na zaproszenie papieża prowadził coroczne rekolekcje w Watykanie (marzec 1976).W lutym 1969 roku Wojtyła odwiedzał w Krakowie czynne synagogi.
        W 1976 roku New York Times umieścił kardynała na liście najczęściej wymienianych kandydatów na następcę Pawła VI. Mimo to został nim Albino Luciani, któremu dane był cieszyć się władzą papieską jedynie 33 dni. Po śmierci Jana Pawła I, 16 października 1978 roku 111-osobowe Kolegium Kardynalskie wybrało arcybiskupa i metropolitę Krakowa, kardynała Karola Wojtyłę na papieża. Wojtyła przyjął imiona Jan Paweł II. Miał wówczas 58 lat. Wiadomość ta zaskoczyła cały świat. Po raz pierwszy od 1523 roku, tj. od 455 lat na tronie stolicy Apostolskiej zasiadł człowiek nie włoskiej narodowości, pochodzący dodatkowo z kraju należącego wówczas do bloku sowieckiego.
        Karol Wojtyła umiał zjednywać sobie ludzi, był podziwiany za swoje czyny przez ludzi różnych wyzwań i kochany przez młodzież. Nie mniej jednak znaleźli się i tacy, którzy próbowali skrócić jego pontyfikat. Jednym z nich był Turek Ali Agca, który 13 maja 1981 roku przygotował zamach na Ojca Świętego na placu św. Piotra w Rzymie. Wydarzenie to, mimo bardzo dobrej kondycji fizycznej papieża poważnie nadszarpnęło jego zdrowie. Tak później Jan Paweł II skomentował sytuację: „Czyjaś ręka strzelała, ale Inna Ręka prowadziła kule”. Ali Agca został złapany dzięki błyskawicznej reakcji siostry Letizii, która rzuciła się na niego, gdy tylko zorientowała się w sytuacji. Letizia była młodą franciszkanką z włoskiego Bergamo, uniemożliwiła ona sprawcy ucieczkę. Mocodawcy Turka, który 22 lipca 1981 roku został skazany na karę dożywocia (oskarżono go o: próbę zamordowania papieża, zranienie dwóch turystek, nielegalne posiadanie broni, ukrywanie tożsamości oraz posługiwanie się fałszywymi dokumentami) do dziś pozostali nieznani. Papież w swej dobroci wybaczył zamachowcowi jego czyn, zaś dwa lata później w 27 grudnia 1983 roku odwiedził go w więzieniu. Jan Paweł II stanowił głowę Kościoła Katolickiego przez 27 lat. Nazywano go „wędrownikiem”. W tym czasie odbył 104 pielgrzymki (ostatnia do Francji) w tym aż dziewięć do Polski (w latach 1979, 1983, 1987, w roku 1991 - dwukrotnie (w czerwcu i sierpniu), następnie w latach 1995, 1997, 1999 i w roku 2002). Napisał pięć książek, ostatnia z nich „Pamięć i tożsamość” ukazała się tuż przed jego śmiercią i została przetłumaczona na 11 języków. Podczas swojego pontyfikatu próbował zbliżyć do siebie wyznawców różnych religii.
        Z okazji 500. rocznicy urodzin Marcina Lutra, która miała miejsce w 1983 roku ogłosił list, spotkał się z patriarchą Konstantynopola, złożył wizytę w katedrze Canterbury i w rzymskim zborze ewangelickim. W 1985 roku wygłosił w Casablance przemówienie, którego wysłuchało 80 tysięcy młodych muzułmanów. W następnym roku zaś (kwiecień 1986) odwiedził synagogę w Rzymie, również tego roku z jego inicjatywy odbył się Światowy Dzień Modlitw o Pokój. Wydarzenie to miało miejsce w Asyżu, uczestniczyli w nim przedstawiciele niemal wszystkich religii świata.
        Jan Paweł II zawsze podczas swojego pontyfikatu zabiegał o pokój na ziemi, apelował zawieszenie walk w Zatoce Perskiej (w 1991 roku) oraz na Bałkanach.
        W 1994 raku ukazała się książka zatytułowana „Przekroczyć próg nadziei”, która stała się światowym bestsellerem i zastała przetłumaczona na 40 języków. Rok później (1995) Jan Paweł II w siedzibie ONZ wygłosił przemówienie, w którym wzywał Narody Zjednoczone, by podjęły „ryzyko solidarności, a tym samym ryzyko pokoju”.
        W 1998 r. powstała trzynasta encyklika Jana Pawła II - „Fides et ratio” (Wiara i rozum). Między 1997 a 1999 rokiem odbył trzy historyczne pielgrzymki. Pierwsza z nich, to podróż do Sarajewa, kolejna na Kubę i ostatnia do Rumunii (spotkał się tam patriarchą Teoktystem).
        W roku 2000. miał miejsce Wielki Jubileusz, podczas którego Ojciec Święty dokonał rachunku sumienia Kościoła. Prosił wówczas Boga o wybaczenie jego win. Jeszcze tego samego roku odbył podróż do Ziemi Świętej (Jordanii, Betlejem, Jerozolimy). Najsłynniejsze wydarzenia z tej wizyty, to odwiedzenie Instytutu Pamięci Narodowej Yad Vashem oraz modlitwa przy Ścianie Płaczu. Bardzo ważnym wydarzeniem dla papieża były XVII Światowe Dni Młodzieży (2002 rok) oraz pielgrzymki do Gwatemali i Meksyku.
        Jan Paweł II, którego zdrowie było mocno nadszarpnięte przez zamach w 1981 roku oraz chorobę Parkinsona trafił przed Świętami Wielkiej Nocy 2005 roku do kliniki Gemelli z zapaleniem płuc. Nastąpiło gwałtowne pogorszenie się jego stanu zdrowia. Ostatnie dni spędził w swoich apartamentach w pałacu apostolskim w otoczeniu najbliższych współpracowników. Cały świat modlił się o jego zdrowie. Zmarł 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21:37 w Watykanie. W swoim testamencie napisał: „Niech ludzie pamiętają dramatyczne lekcje, które dała nam historia...”.

        Następcą Jana Pawła II został niemiecki kardynał Joseph Ratzinger, wybrany przez konklawe dnia 12 kwietnia 2005 roku. Przyjął imię Benedykta XVI.